Aktualności

Fiat 500X – szansa na sukces?

Ostatnie lata nie należą do zbyt łaskawych dla Polskiego importera Włoskiej marki. Czy nowe wcielenie niedocenianej „pięćsetki” może to zmienić?

Nie. Fiat 500X nie będzie hitem sprzedażowym biorąc pod uwagę zestawienie oferowanej funkcjonalności i oferty cenowej.  Rynek nie przełknie cennika rozpoczynającego się od 59.900 PLN za Fiata kojarzonego dotychczas z małym ubogo wyposażonym autkiem miejskim. Nie zmieni tego fakt, że za tą cenę dostaniemy klasyczne miejskie auto tzw. „City Look” z benzynowym silnikiem 1.6 E-Torq FWD o mocy 110 KM, sześcioma poduszkami, ABS, ASR, ESP, asystentem ruszania pod górkę, elektrycznie regulowanymi i ogrzewanymi lusterkami boczne, centralny zamek czy elektryczny hamulec postojowy. Nie można bowiem zmienić jednym modelem wizerunku, na który pracowało się solidnie przez ostatnie kilka lat.

A pracowało się nieustannie takimi modelami jak Albea, Siena, ostatnia generacja Uno czy ponadczasowa Multipla. Wszelkie ciekawe próby wyjścia ponad przeciętność, do których zaliczyć można całą udaną linię Punto, szybko torpedowane były nieprzemyślanymi produktami, które przeznaczone były dla nikogo (pomijając Włoskie służby mundurowe, które zawsze chętnie korzystały z lekkich konstrukcji przystosowanych do górskiego terenu). Włoski design, który miał być przez lata silną bronią marki z południa, stał się wręcz kulą u nogi, która przez wiele lat nie pozwalała rozpędzić się producentowi.

Jest to o tyle dziwne, że Fiat zawsze mocno obecny w segmencie aut dostawczych, gdzie oprócz walorów użytkowych zawsze potrafił się zaprezentować z dobrej strony również w obszarze stylistycznym. Niezmordowany i wielowariantowy Ducato czy bardzo ciekawy i nowatorski Dobolo to samochody, które wciąż przyciągają rzesze klientów potrzebujących samochodów do ciężkiej pracy. Tacy klienci zazwyczaj szukają również pojazdów o mniej „roboczym” nastawieniu co mogło być dla Fiata świetną szansą na włożenie nogi w drzwi i wejście do klienta z szerszą gamą modeli. Tylko tak na prawdę nie było co oferować bo poza segmentem małych miejskich wozidełek z kratką Fiat rzucił biały ręcznik i zupełnie przestał się liczyć w tych segmentach.

Stworzony w kooperacji Fiat Freemont był moim zdaniem pierwszą jaskółką zwiastującą zmiany w koncernie z Turynu. Walczył o ciężki i niezbyt popularny rynek ale pokazał, że można i że da się stworzyć samochód, którego nie musimy się wstydzić na parkingu pod blokiem. Nie wymieniam tu pierwszych generacji „pięćsetki”, gdyż w moim odczuciu była to kontynuacja linii, do której Fiat przyzwyczaił świat motoryzacji i jej piękniejsze wydanie nie mogło zmienić sposobu postrzegania marki.

Ale model 500X to już inna historia. Zupełnie inne pozycjonowanie i ciekawy design (nareszcie chciało by się zawołać) pozwalają mi z delikatnym optymizmem patrzyć na przyszłość Fiata w Polsce. Czy włosi znów wrócą do gry w podstawowych segmentach aut ekonomicznych? Zobaczymy na prezentacji nowego crossovera, który szerokiej publiczności zostanie zaprezentowany w weekend 28 i 29 marca. Jeżeli już teraz chcielibyście zobaczyć czym Fiat zamierza nas urzec, zapraszam na stronę 500x.fiat.pl, gdzie można dowiedzieć się więcej o nowym, umięśnionym dziecku włoskiej marki.

Fleetmanager.pl to blog poświęcony tematyce motoryzacji flotowej - skupiony na korzyściach dla użytkowników flotowych i promujący rozwój branży dla dobra rynku motoryzacyjnego w Polsce.

Komentuj